Od czasów bessy w latach 2007-2009 Bułgaria przez lata była rynkiem zapomnianym, który do dziś nie powrócił do wycen z tamtego okresu. Ale nadszedł rok 2026, który dla bułgarskiej giełdy papierów wartościowych (BSE – Bulgarian Stock Exchange) przeszedł do historii jako najlepszy początek roku dziejach jej istnienia. Jeszcze kilka lat temu ten rynek kapitałowy był traktowany przez globalnych graczy jako egzotyczna przystań dla nielicznych. Płynność mierzona w ułamkach tego, co oferowała Warszawa czy Praga, oraz brak silnej waluty sprawiały, że giełda w Sofii pozostawała w cieniu większych i uważanych za stabilniejszych sąsiadów. Jednak ta sytuacja drastycznie się zmieniła i rynek ten został zauważony wraz ze zmianami w systemie monetarnym.