Stop Loss. Take Profit

Po pierwsze niezależność, czyli o firmie Dassault Aviation

Dziś – w czasach światowych niepokojów nikogo nie trzeba przekonywać o konieczności rozwoju rodzimych sił zbrojnych i zaopatrującego je przemysłu zbrojeniowego. Europa po 2. Wojnie Światowej przyzwyczaiła się do swojej wygodnej pozycji biorcy bezpieczeństwa gwarantowanego przez światowego hegemona jakim są Stany Zjednoczone. Te czasy jednak minęły, a Europa, żeby utrzymać swoją pozycję międzynarodową musi zainwestować w możliwość aktywnego kształtowania swojego bezpośredniego otoczenia poprzez siłę militarną.

Problemy Europejskiej zbrojeniówki

Europejski przemysł zbrojeniowy trawią te same bolączki co inne sektory gospodarki w Unii Europejskiej. Głównym problemem jest ro rozdrobnienie na poszczególne kraje członkowskie, które w naturalny sposób premiują swoje „rodzime” spółki kosztem naturalnej konkurencji rynkowej. Istotnym problemem jest też ograniczony dostęp do kapitału. Mówiąc o ograniczonym dostępie nie mam na myśli nakładów poszczególnych krajów członkowskich, a o dostęp do niezbędnego do innowacji prywatnego kapitału wysokiego ryzyka pompowanego do dobrze rokujących start-upów. Bilans przepływów pieniężnych pomiędzy rynkami kapitałowymi Unii i Stanów Zjednoczonych wynosi około 300 mld euro na niekorzyść Unii Europejskiej. Słowem ponad 300mld euro rocznie buduje spółki doliny krzemowej, a nie wspiera europejski przemysł. Kłania się tutaj kwestia unifikacji europejskich rynków kapitałowych, lecz jest to temat zbyt rozbudowany by bardziej go tutaj omawiać. Co ma więc do zaoferowania europejska zbrojeniówka, gdy sytuacja międzynarodowa wymaga stworzenia produktów odpowiadających potrzebom nowoczesnego pola walki, a w dodatku w ilości odpowiadającej skali potrzeb? Wiele spółek można omawiać w tym kontekście jako „kluczowe” dla Europy pod względem wolumenu lub technologii (a najlepiej tego i tego), ważniejszym jednak jest aspekt technologiczny. Wynika to z banalnie prostego powodu. Wyścig zbrojeń to wyścig technologiczny i wolumenowy, wolumen zaś zależy od zasobów produkcyjnych i kapitałowych, które w czasie pokoju wydają się być nieograniczone. Rozbudowa zdolności produkcyjnych to kwestia kilku lat, jeśli klasa polityczna wymusi nagły rozwój sektora zbrojeniowego i „zasypie” go pieniędzmi zdolności będą rosły skokowo z roku na rok. Co innego ma się do technologii. Technologie zbrojeniowe to najbardziej wyrafinowane technologie na świecie do których dostęp jest chroniony. Nie dotyczy to tylko newralgicznego i medialnie chłonnego potencjału atomowego. Technologie rakietowe, silniki hipersoniczne, obrona przeciwrakietowa, lotnictwo, zastosowanie algorytmów sztucznej inteligencji w systemach zarządzania polem walki i kontrola kluczowych łańcuchów dostaw to czynniki determinujące to kto dominuje w światowej grze mocarstw. Posłużmy się przykładem. Polski państwowy konglomerat zbrojeniowy PGZ zaopatruje Wojsko Polskie w nowe bojowe wozy piechoty Borsuk. Produkt jest reklamowany jako sprzęt polski stworzony przez polskich inżynierów i budujący polską gospodarkę. Jest to jednak niestety tylko połowiczna prawda. Co prawda spółka PGZ (Huta Stalowa Wola) jest producentem pojazdu i produkuje do niego wiele kluczowych części jak np. wieża bezzałogowa jednak kluczowy element jakim jest szeroko pojęty power pack pochodzi od producenta niemieckiego.

Znaczenie niezależności

Teraz wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację eskalacji światowych niepokojów i niemiecką odpowiedź, czyli skokowy wzrost zamówień zbrojeniowych. Czy niemiecka firma produkująca silniki do leopardów, rysiów i innych opancerzonych kotów niemieckiego przemysłu zbrojeniowego będzie w pierwszej kolejności zaopatrywać polskiego klienta eksportowego czy rodzimy przemysł? Jest to przykład tylko i wyłącznie poglądowy jednak dobrze pokazuje jak ważna jest kontrola łańcucha dostaw do krytycznych gałęzi przemysłu. Odcięcie jednego ogniwa tego łańcucha tymczasowo blokuje produkcję całego sektora, a budowa rodzimych zdolności od zera jest kosztowna i długa. Doszliśmy więc do konkluzji, że technologie i kontrola łańcucha dostaw do nich jest kluczowa. Ma to tym większe znaczenie im bardzie wyrafinowana jest dana technologia. 

Stan sektora lotnictwa wojskowego

W przemyśle zbrojeniowym istnieje klika takich sektorów, a jednym z nich niewątpliwie jest sektor lotniczy. Jedynie 5 krajów świata dysponuje dojrzałą technologią produkcji wielozadaniowych samolotów myśliwskich. W Europie mamy trzy takie konstrukcje: Eurofighter paneuropejskiego Airbusa, Gripen szwedzkiego Saaba i Rafale francuskiego koncernu Dessault Aviation. To właśnie francuska maszyna cieszy się dużym zainteresowaniem wśród wielu klientów eksportowych m. in Indie, ZEA, Serbia… Jest to jedyna europejska maszyna generacji 4++ czyli granicznej pomiędzy myśliwcami czwartej (np. F-16) i piątej generacji (np. F-35). Rafale technologicznie jest odpowiednikiem najlepszych rosyjskich liniowych maszyn serii sukhoi SU-35, 34. Posiadanie technologii produkcji swoich powietrznych platform bojowych jest dla Europy kluczowe. Dość znane są słowa prezydenta Trumpa o „guzikach do F-35. 23 stycznia 2020 roku w klubie Palm beach na Florydzie Donald Trump powiedział pewne słowa, które zyskały rozgłos w krajach sojuszniczych importujących amerykańskie uzbrojenie: „Then I asked the general, I said, 'I read that the F-35 has 1,000 buttons that you need to push to get it to start. Is that true?’He said, 'Sir, I don’t know the exact number, but that sounds about right”. Słowa te dotyczyły najnowszego amerykańskiego myśliwca F35 I przysłowiowych guzików do jego włączenia. Sojusznicy zaczęli zadawać sobie pytania czy aby ten guzik nie znajduje się przypadkiem w Stanach Zjednoczonych. Prowadziłoby to do sytuacji, w której amerykańska administracja mogłaby „wyłączyć” flotę myśliwską dowolnego kraju przysłowiowym jednym ruchem dłoni. W obliczu nieprzewidywalności republikańskiego prezydenta prowadzi to do bardzo niebezpiecznego precedensu, który podważa legitymacje Stanów Zjednoczonych jako sprawdzonego dostawcy sprzętu wojskowego. Z podobnym tonie w ostatnim czasie w kanale zero „śmieszkował” sobie Pan Generał Romuald Andrzejczak, były szef sztabu generalnego wojska polskiego, w kontekście zakupionych przez Polskę 32 samolotów F-35. Podobny scenariusz jest jednak skrajnie negatywnym i oczywistych względów mało prawdopodobnym jednak są znacznie bardziej prozaiczne powody, dla których poszczególne kraje Europejskie czy to osobno czy w ramach joint venture powinny opracowywać i rozwijać własne konstrukcje. Takim powodem jest np. fakt, że amerykanie nie udostępniają kodu źródłowego do swoich maszyn. Jedynym krajem, który otrzymał kody źródłowe do F-35 jest Izrael, który opracował następnie swoje wersję myśliwca F-35 Adir. Bez dostępu do modyfikacji wspomnianego kodu niemożliwe jest wprowadzanie zmian w oprogramowaniu, tym samym integrację rodzimego uzbrojenia i podzespołów, a także wyłączenie „guzika”. Kolejnym powodem jest fakt niebagatelnych zysków, które niesie ze sobą produkcja i eksport tak zaawansowanego sprzętu jakim są samoloty myśliwskie. W świecie rywalizacji Chińsko- amerykańskiej wiele państw próbuje balansować pomiędzy strefami wpływów. Wielomiliardowe kontrakty zbrojeniowe są oczywiście pewnego rodzaju manifestem poparcia politycznego i opowiedzeniem się po jednej ze stron barykady. Właśnie dlatego państwa takie jak Indie czy kraje Zatoki Perskiej często poszukują alternatywnego dostawcy sprzętu technologicznego.

Próby przełamanie monopolu

Do roli takiego dostawcy pretenduje Europa i, przede wszystkim, spółka Dassault Aviation ze swoimi myśliwcami Rafale. Myśliwiec Dassault Rafale, po początkowym okresie wyzwań na arenie eksportowej, odniósł znaczący międzynarodowy sukces, o czym świadczą konkretne liczby zamówionych maszyn. Pierwszym przełomem był kontrakt ze strony Egiptu, który łącznie zamówił 54 samoloty. Ta liczba obejmuje początkową dostawę 24 maszyn z 2015 roku oraz kolejne 30 z zamówienia follow-on z 2021 roku. Krótko po egipskim sukcesie, Katar potwierdził swoją pozycję jako klient, finalnie zamawiając łącznie 36 egzemplarzy Rafale. Kolejnym kluczowym graczem zostały Indie, które w ramach programu MMRCA zawarły umowę na dostawę 36 myśliwców. Na początku lat 20 do tego grona dołączyły ZEA, Indie oraz Indonezja. Najnowszymi odbiorcami maszyn są Chorwacja oraz potencjalnie Serbia. Prawdopodobne jest także dodatkowe zamówienie ze strony hindusów opiewające na ponad 100 maszyn. Firma zadeklarowała też swoją gotowość do partycypacji lub samodzielnego opracowania maszyny nowej generacji w ramach programu FCAS. Stawia to francuską spółkę w roli championa europejskiego przemysłu zbrojeniowego, który w obliczu podważenia zaufania do amerykanów może stać się głównym dostawcą dla europejskiego lotnictwa wojskowego jak i wybranych klientów eksportowych. Spółka intensywnie rozwija swoje moce produkcyjne osiągając obecnie produkcję na poziomie 30-36 maszyn rocznie. Potencjalnym klientem jest także Ukraina, która zgłasza zapotrzebowanie na ok. 300 nowych samolotów myśliwskich. W ostatnim czasie prezydent Zełenski podpisał umową ramową ze szwedzką firmą SAAB, producentem myśliwca Gripen na 100-150 tych maszyn. Równolegle rozmowy na temat potencjalnych kontraktów prowadzone są z Amerykanami i Francuzami właśnie.

Rafale w 2024 roku odpowiadał aż za 64% przychodów spółki Dassault Aviation drugim źródłem był samolot biznesowy Falcon, można zatem stwierdzić, że wyniki spółki zależą głównie od zamówień na samoloty myśliwskie. 

Napięta sytuacja międzynarodowa od zawsze katalizowała wzrosty sektora zbrojeniowego. Obecny kryzys niesie ze sobą nie tylko zagrożenia dla państw członkowskich UE jak i całej wspólnoty, ale także szanse na otrząśnięcie się z pacyfistycznego letargu i odbudowę konkurencyjności rodzimego przemysłu zbrojeniowego, która to może pociągnąć za sobą inne sektory od technologicznego, przez wydobywczy do tradycyjnego przemysłu ciężkiego. W rozwoju wspomnianych wydarzeń warto jest przyglądać się europejskim spółkom sektora lotniczego takim jak Dassault Aviation i SAAB również pod kątem potencjalnej inwestycji.

 

© Copyright profit-journal.pl - All rights reserved – Privacy Policy

Dodaj tu swój tekst nagłówka