Koniec 2025 roku niesie na polskim rynku kolejowym dynamiczne zmiany, których oficjalny początek wyznacza 14 grudnia 2025 roku, wraz z wejściem w życie nowego rocznego rozkładu jazdy 2025/2026. Zmiany te są odpowiedzią na rosnący popyt klientów oraz coraz ostrzejszą konkurencję, która wymusza na dominującym przewoźniku, PKP Intercity, nie tylko wprowadzenie nowego rozkładu jazdy z większą liczbą połączeń, ale i zapowiedzi skrócenia czasów podróży na kluczowych szlakach, takich jak trasa Kraków–Warszawa. Równocześnie, w segmencie przewozów dalekobieżnych, następuje przełom dzięki ekspansji czeskiego operatora RegioJet, który od połowy grudnia rozszerza swoją ofertę, wprowadzając nowe połączenia na osi Kraków–Warszawa–Gdynia, intensyfikując tym samym „wojnę na torach” i podnosząc standardy obsługi dla pasażerów.
Czeska ekspansja na polskie tory zaczęła się we wrześniu br., kiedy to RegioJet rozpoczęło jazdy pilotażowe. Nie obyło się to jednak bez trudności regulacyjnych. Urząd Transportu Kolejowego zastosował bowiem „test równowagi ekonomicznej”, opóźniając lub ograniczając liczbę kursów na trasach takich jak Kraków–Warszawa–Gdynia. Sprawiło to, że RegioJet rozpocznie działalność w Polsce 14 grudnia, ale z mniejszą liczbą kursów niż pierwotnie zapowiadano. Na trasie Kraków–Warszawa zamiast sześciu par pociągów dziennie będą trzy, a kolejne połączenia mają być uruchamiane stopniowo w najbliższych tygodniach. Mimo tych przeszkód, RegioJet postawił na wyższy standard obsługi, oferując pasażerom darmową kawę, wodę oraz bardzo tani catering (np. ciasto za 2 zł), a także elastyczną politykę anulowania biletów do 15 minut przed odjazdem. Dominująca PKP Intercity zareagowała na konkurencję, dynamicznie obniżając ceny (np. Pendolino za 29 zł), wydłużając przedsprzedaż biletów do 120 dni oraz podejmując strategiczną obronę rynku. Jej kluczowym ruchem było wydłużenie trasy flagowego pociągu Pendolino z Trójmiasta do Krakowa, aż do Zakopanego, co ma na celu zabezpieczenie lukratywnego rynku turystycznego i uatrakcyjnienie połączenia z konkurentem. W efekcie tych działań pasażerowie stali się bezpośrednimi beneficjentami presji cenowej i wzrostu jakości usług.
Wchodzący w życie 14 grudnia 2025 roku roczny rozkład jazdy 2025/2026 oznacza nie tylko reakcję na rynkową konkurencję, ale też historyczną rozbudowę oferty PKP Intercity, które planuje uruchomić do 555 połączeń, wprowadzając cykliczność odjazdów na głównych trasach krajowych i międzynarodowych (np. Trójmiasto–Warszawa co godzinę, Wrocław–Kraków co godzinę). Najważniejszym strategicznym posunięciem jest wydłużenie trasy Pendolino z Trójmiasta do Zakopanego (przez Warszawę i Kraków), co ma zabezpieczyć lukratywny rynek turystyczny. Czas przejazdu z Warszawy do Zakopanego ma wynieść 4 godziny 19 minut. Od nowego rozkładu jazdy podróżni będą również mogli w rekordowo krótkim czasie dojechać z Suwałk do Warszawy. Pociąg IC Hańcza pokona tę trasę w 3 godziny 34 minuty, czyli ponad 40 min krócej niż dotychczas. Ponadto z Białegostoku do Warszawy będą kursowały nie 3, a 4 „sprintery”, docierające do stolicy w raptem 1,5 godziny. Równocześnie jednak pasażerowie muszą liczyć się z utrudnieniami wynikającymi z trwających inwestycji infrastrukturalnych. Z powodu prac modernizacyjnych na Śląsku i Opolszczyźnie, po 28 stycznia 2026 r. nastąpi odwołanie jedynego połączenia Pendolino na trasie Warszawa–Wrocław. W Małopolsce z kolei, modernizacja linii nr 8 (Kraków–Sędziszów) wymusi w styczniu 2026 r. dużą skalę zastępczej komunikacji autobusowej, z przewidywanym terminem zakończenia prac dopiero we wrześniu 2026 roku. W tle tych zmian, następuje „cicha rewolucja” regulacyjna: nowelizacja rozporządzenia znosi obowiązek używania sygnału dźwiękowego Rp1 „Baczność” przed przejazdami zabezpieczonymi rogatkami lub sygnalizacją. Zmiana ta, mająca poprawić komfort życia osób mieszkających w pobliżu torów, drastycznie ograniczy liczbę wymaganych sygnałów na trasach (np. z 139 do 9 na odcinku Warszawa–Poznań–granica). Dodatkowo, w celu usprawnienia dostępu do informacji, PKP PLK rozszerza na całą Polskę testowaną funkcjonalność kodów QR, które po zeskanowaniu na stacjach i przystankach mają zapewniać szybki dostęp do bieżących odjazdów w Portalu Pasażera.
W długim horyzoncie przyszłość polskiej kolei opiera się na znaczących inwestycjach oraz łagodzeniu restrykcyjnych przepisów. PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) planują ogłoszenie postępowań przetargowych na kwotę około 16 mld zł do końca 2025 roku, finansowanych m.in. z Funduszy Europejskich i Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Te prace, choć generują tymczasowe utrudnienia, są kluczowe dla zwiększenia przepustowości, a nowelizacja przepisów poprawia funkcjonowanie przewoźników, m.in. podnosząc prędkość jazdy pociągów pasażerskich bez znajomości szlaku w nadzwyczajnych sytuacjach z 40 do 60 km/h. Te działania, w obliczu rekordowego popytu na podróże koleją (prognoza 430 mln pasażerów w 2025 r.) oraz rynkowej presji konkurencji, pozycjonują polską kolej na „szybkim torze rozwoju”, co docelowo ma prowadzić do standardów zachodnioeuropejskich.
Wchodzący w życie 14 grudnia 2025 r. nowy rozkład jazdy jest zdominowany przez intensywną konkurencję. Wejście czeskiego RegioJet na polskie tory, pomimo barier regulacyjnych, wymusiło na PKP Intercity większą konkurencję o klienta oraz strategiczne rozszerzenie oferty, w tym wydłużenie połączeń Pendolino do Zakopanego. Konkurent podnosi standard, oferując m.in. darmową kawę i tani catering. Choć transformacja polskiego rynku kolejowego wiąże się z przejściowymi utrudnieniami związanymi z intensywnymi pracami infrastrukturalnymi, nadrzędnym jej horyzontem jest większa dbałość o klienta i lepsza jakość usług, co pozycjonuje polską kolej na ścieżce rozwoju, na której skorzystają przede wszystkim pasażerowie.