Stop Loss. Take Profit

Analiza raportów 13F

  1. W dzisiejszym Profit Journal:
  2. Czym jest i jak analizować?
  3. Szeroki rynek akcji
  4. Największy consensus
  5. Mniej oczywiste wybory

Czym jest i jak analizować?

Raport 13F jest obowiązkowym kwartalnym sprawozdaniem składanym do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Wymóg ten dotyczy wszystkich instytucjonalnych menedżerów inwestycyjnych w Stanach Zjednoczonych zarządzających aktywami o wartości większej niż 100 mln dolarów. W środku raportu znajdziemy wykaz długich pozycji w akcjach spółek notowanych na amerykańskich giełdach, a także opcji (put i call) oraz niektórych obligacji zamiennych. To właśnie dzięki transparentności tego formularza zyskujemy okazję, by zajrzeć za kulisy Wall Street i porównać swoje decyzje z tymi, które zostały podjęte przez „smart money”.
Mimo że raporty mogą się wydawać skarbnicą wiedzy, musimy uwzględnić ich wady. Największą z nich jest efekt opóźnienia, ponieważ instytucje mają aż 45 dni od zakończenia kwartału na publikację sprawozdania, pozycje mogą być przeterminowane aż o 4 i pół miesiąca. Równocześnie eliminuje to sens interesowania się funduszami z wysokim wskaźnikiem rotacji portfela. Dodatkowo formularz nie uwzględnia pozycji gotówkowych, pozycji krótkich (short), udziałów w spółkach notowanych wyłącznie poza USA, a także pozycji tymczasowo utajnionych za zgodą SEC (tzw. Confidential Treatment).
Ze względu na te ograniczenia, kluczowa staje się selekcja samych funduszy oraz rygorystyczna filtracja ich portfeli. Ogromnym błędem jest kopiowanie transakcji gigantycznych funduszy wielomenedżerskich, których raporty są zaledwie zbiorem nieskoordynowanych decyzji setek niezależnych traderów. Zamiast tego należy skupić się na skoncentrowanych portfelach wybitnych inwestorów fundamentalnych. Z kolei na etapie analizy konkretnych spółek należy bezwzględnie odrzucać podmioty niepłynne których wycena może być w znaczący sposób zmieniona przy wystarczająco dużych zakupach. Sama analiza jest przeprowadzona dla Q1 2026

Szeroki rynek

Aby w pełni zrozumieć zachowanie szerokiego rynku, wykorzystujemy dane z raportów 13F obejmujące ponad tysiąc funduszy. Tworzymy z nich wykres punktowy, w którym oś X ukazuje rynkowy konsensus (liczbę menedżerów posiadających daną spółkę), natomiast oś Y mierzy średnią wagę w portfelu, czyli siłę przekonania. Spoglądając w prawy górny róg tego zestawienia, natychmiast zauważamy potężne skupisko technologicznych gigantów. Większość menedżerów, podobnie jak szeroki indeks S&P 500, w mniejszym lub większym stopniu opiera swoje portfele na technologii. Ich powszechna obecność to z jednej strony dowód na wybitną jakość tych modeli biznesowych, ale z drugiej – brutalny mechanizm obronny. Zarządzający tłoczą się w tych samych akcjach przede wszystkim z obawy przed utratą wyników względem benchmarku. Jeszcze ciekawszą anomalię odkrywamy na samym szczycie osi Y. Choć fundusze pasywne, takie jak IVV, SPY czy VOO, nie są aż tak popularne pod kątem liczby posiadaczy, to właśnie one zajmują największą średnią cześć kapitału w portfelach. To zjawisko nie tylko udowadnia, jak trudne do pobicia są proste indeksy, ale także skuteczność ich w budowie portfolio (Jak powiedział W. Buffett „Dywersyfikacja to ochrona przed ignorancją”) czy występowanie szafowego indeksowania.

Największy consensus

Do głębszej analizy wybrani inwestorzy zostali zaczerpnięci z list tzw. ‘superinwestorów’ – zarządzających, którzy w długim terminie udowodnili wybitną biegłość w alokacji kapitału. Do analizy wybrano 16 elitarnych podmiotów: Akre Capital Management, AltaRock Partners, Altimeter Capital Management, Berkshire Hathaway, Dorsey Asset Management, Fundsmith, Gardner Russo & Quinn, Giverny Capital, Greenlea Lane Capital Management, Markel Group, Pershing Square Capital Management, Spruce House Investment Management, TCI Fund Management, Tiger Global Management, Valley Forge Capital Management oraz ValueAct Holdings.
Nie jest wielkim zaskoczeniem, że na szczycie listy najczęściej powtarzających się walorów nadal królują technologiczne molochy. Aby precyzyjniej oddać rzeczywiste przekonanie funduszy, w poniższych wyliczeniach zastosowaliśmy średnią ważoną alokacji, w której wagą jest procent własności danej firmy. Alphabet, Meta Platforms, Amazon oraz Microsoft to spółki, które stanowią swoisty trzon portfeli największej liczby śledzonych przez nas menedżerów, odpowiadając za średnio ważone alokacje na poziomie odpowiednio 10,60%, 10,05%, 15,79% oraz 13,28% wagi ich rachunków. Big-techowa bezpieczna przystań w wyselekcjonowanych funduszach przejmuje zauważalnie większe wagi niż te w indeksach co wyraźnie było trafną strategią w czasach wzrostu „Magnificent 7”. Aż 8 na 16 inwestorów z zestawienia wybrało Alphabet a 7 na 16 Meta.
Tuż za technologią, fundusze najchętniej dobierają globalny duopol płatniczy – Visa oraz Mastercard ze średnimi ważonymi wagami wynoszącymi odpowiednio 15,78% i 15,70% w portfelach. Rozszerzając analizę do 80 portfeli superinwestorów wybranych przez analityków dataroma, Visa jest w portfelach 29 zajmując 4 miejsce, Mastercard wybrany 19 razy zajmuje miejsce 10. Mimo nie aż tak gigantycznego rozmiaru spółek zdecydowanie można wyczytać konsensus zainteresowania infrastrukturą, którą te spółki budują.

Rysunek 1: Porównanie największych spółek w raportach 13F pod wzgędem ilości unikalnych właścicieli oraz udziału w portfolio podmiotu. Opracowanie własne na podstawie danych Whalewisdom.com

Mniej oczywiste wybory

Choć Big Tech dominuje pod względem częstotliwości występowania w zestawieniach, spółki z pozoru mniej oczywiste też mają swoje istotne wagi w portfelach. Fair Isaac Corp (FICO) czy Brookfield Corporation (BN) osiągnęły średnio ważoną alokację na poziomie odpowiednio 23,04% (obecne u 2 zarządzających) oraz 16,77% (u 3 zarządzających). Taka skala koncentracji to dowód najwyższego inwestycyjnego przekonania. Za tak pewnym zakładem w Fair Isaac Corp prawdopodobnie stoi docenienie bezdyskusyjnego monopolu firmy na rynku wyceny zdolności kredytowej. Podobną logikę odnajdujemy w przypadku innej instytucji stanowiącej szkielet infrastruktury finansowej – S&P Global (SPGI) ze średnią ważoną 12,69%, ratingowego i indeksowego giganta. Innymi wartymi uwagi spółkami, które wyróżniają się wysokimi alokacjami, są Moody’s Corp (12,36%), naturalnie dopełniająca tezę o sile agencji ratingowych, a także potężne, skoncentrowane zakłady na Berkshire Hathaway (15,08%) oraz Uber Technologies (14,49%).
Dokumenty amerykańskiego SEC, takie jak 13F, 13D (przekroczenie 5% udziałów z intencją zmian) czy Formularz 4 (transakcje insiderów), a na naszym europejskim i polskim podwórku – komunikaty ESPI z GPW o przekroczeniu progów głosów czy raporty KNF o krótkiej sprzedaży – mają bardzo konkretne ograniczenia. Powinny one służyć jako inteligentny skaner rynkowy i inspiracja do pogłębiania własnych analiz, a nie być traktowane jako droga na skróty.
Artykuł powstał przy wsparciu analitycznym serwisu WhaleWisdom. Dziękuję za udostępnienie wersji PRO platformy, która okazała się nieoceniona przy gromadzeniu danych i wyborze funduszy.

Autor: Konrad Strzoda

© Copyright profit-journal.pl - All rights reserved – Privacy Policy