Rozwód z czarnym złotem. Dlaczego polska energetyka nie może doczekać się końca ery węgla?

„Epoka kamienia łupanego nie zakończyła się z braku kamieni do łupania, a epoka ropy naftowej nie zakończy się dlatego, że światu skończy się ropa, którą możemy wydobyć”. Chodź cytat ministra ropy naftowej i surowców naturalnych Arabii Saudyjskiej, Ahmeda Zaki Yamaniego dotyczył problematyki wydobycia ropy na świecie, jakże aktualny wydaje się dzisiaj na naszym energetycznym podwórku. Choć pod naszymi stopami wciąż leżą miliardy ton czarnego złota, to na warszawskiej giełdzie i w gabinetach prezesów spółek takich jak PGE czy Enea, węgiel stał się gorącym kartoflem, którego nikt nie chce trzymać w bilansie. Dlaczego polscy czempioni energetyczni desperacko dążą do separacji z górnictwem i dlaczego ten rozwód musi być bolesny dla naszych portfeli?

Continue Reading

Wzrost rentowności japońskich obligacji. Czy Japonia właśnie przewraca pierwszą kostkę globalnego domina?

Przez dziesięciolecia japoński rynek obligacji skarbowych (JGB) był synonimem spokoju i stabilności. Dzięki polityce Kontroli Krzywej Dochodowości (YCC) prowadzonej przez Bank Japonii (BoJ), rentowność długoterminowych obligacji (szczególnie 10-letnich) była sztucznie utrzymywana na poziomie bliskim zera. Ten stan rzeczy, wspierany przez dekady deflacji i bardzo niskiego wzrostu, uczynił Japonię największym na świecie wierzycielem i kluczowym eksporterem kapitału, a jej obligacje – bezpieczną przystanią w globalnym systemie finansowym. Sytuacja ta zaczyna się jednak gwałtownie zmieniać. Historyczna decyzja Banku Japonii o poszerzeniu pasma tolerancji dla 10-letnich JGB pozwalająca na podwyższenie ich docelowej rentowności wstrząsnęła rynkami finansowymi. Wzrost rentowności japońskich obligacji oznacza, że Japonia przestała być bezwarunkowym pożyczkodawcą dla reszty świata. Zwrot w polityce monetarnej tak gigantycznego gracza ma więc potencjał wywołać efekt domina, generując tektoniczne przesunięcia na światowych rynkach długu.

Continue Reading

Upadek giganta – Co dalej z JSW?

Jeszcze trzy lata temu Jastrzębska Spółka Węglowa notowała rekordowe zyski, a w kuluarach giełdowych forum często mówiło się o niej jako o „czarnym koniu GPW”. Dziś spółka ledwo trzyma się na nogach. Niskie ceny węgla, problemy z wydobyciem oraz wysokie koszty pracowników – wszystko to przyczyniło się do tego, że JSW stoi na granicy utraty płynności, a widmo finansowego paraliżu coraz mocniej zagląda spółce w oczy, i to szybciej niż ktokolwiek się spodziewał.

Continue Reading