28 lutego 2026 roku rozpoczęła się operacja Stanów Zjednoczonych i Izraela przeciwko Iranowi. USA argumentuje, że rozwój technologii atomowej Iranu był bezpośrednim zagrożeniem dla ich bezpieczeństwa, w związku z czym musieli podjąć działania prewencyjne. Zmasowane ataki lotnicze i rakietowe na irańskie instalacje atomowe, bazy rakietowe oraz centra dowodzenia miały na celu sparaliżowanie możliwości militarnych i decyzyjnych Iranu. Teheran odpowiedział uderzeniami na amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie i atakiem rakietowym na Izrael. Ataki Iranu również objęły między innymi Bahrajn, Arabię Saudyjską, Katar, Irak, Kuwejt oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie, a skierowane były głównie przeciwko infrastrukturze naftowej. Strategia Teheranu oprócz otwartego konfliktu z Waszyngtonem i Tel Awiwem, opiera się na presji politycznej i gospodarczej na kraje regionu utrzymujące bliskie relacje z USA. Iran wywiera również presję blokadą Cieśniny Ormuz przez którą odbywa się około 25% światowego handlu ropą oraz 20% światowego handlu LNG. Państwa, które stały się obiektem ataków Iranu nie są przypadkowe; Arabia Saudyjska, Irak i ZEA odpowiadają za 30% światowego eksportu ropy naftowej. Konflikt na Bliskim Wschodzie odbija się negatywnie na portfelach konsumentów podnosząc ceny benzyny i gazu, tym samym konsekwencje tej wojny odczuwa cały świat, a trudno pozbyć się wrażenia, że USA pośrednio uderza w Chiny.