Jeszcze trzy lata temu Jastrzębska Spółka Węglowa notowała rekordowe zyski, a w kuluarach giełdowych forum często mówiło się o niej jako o „czarnym koniu GPW”. Dziś spółka ledwo trzyma się na nogach. Niskie ceny węgla, problemy z wydobyciem oraz wysokie koszty pracowników – wszystko to przyczyniło się do tego, że JSW stoi na granicy utraty płynności, a widmo finansowego paraliżu coraz mocniej zagląda spółce w oczy, i to szybciej niż ktokolwiek się spodziewał.