Sąd najwyższy odracza trzęsienie ziemi

W tym tygodniu w Profit Weekly przeczytasz o:

  • Decyzji Sądu Najwyższego w sprawie kredytów walutowych,
  • Niespodziewanej dymisji prezesa zarządu największego polskiego banku,
  • Nadziejach akcjonariuszy CD Projektu i rozczarowaniu inwestorów KGHM,
  • Odczytach makroekonomicznych dokonanych przez GUS.

Trzęsienie ziemi odroczone

Sprawa kredytów frankowych budzi emocje od wielu lat. W ostatnich tygodniach opinia publiczna ponownie żywiej zainteresowała się tym zagadnieniem w związku z planowanym i oczekiwanym wyrokiem Sadu Najwyższego, który miał zostać ogłoszony we wtorek. Było to już trzecie podejście Izby Cywilnej SN to próby rozstrzygnięcia wątpliwości dotyczących kredytów walutowych. Posiedzenie Izby rozpoczęło się od przeprowadzenia ewakuacji budynku sądu z powodu przekazanej groźby ataku bombowego. Po kilku godzinach, sędziowie wrócili do zamkniętych obrad. Ostatecznie, nie udało im się wypracować wspólnej uchwały odnoszącej się do pytań skierowanych do Sądu. Decyzja została odroczona na czas nieokreślony. Sędziowie poprosili wybrane organy o przesłanie swoich opinii. Odpowiednie zapytania zostały skierowane do Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka oraz Rzecznika Finansowego.

Kredyty indeksowane bądź denominowane do franka szwajcarskiego kilkanaście lat temu były głównym sposobem finansowania zakupu lub budowy nieruchomości. Zaciągnięcie takiego kredytu wiązało się ze znacznie niższymi odsetkami w porównaniu do kredytów udzielanych w polskim złotym, gdyż podstawą opodatkowania kredytu frankowego była stopa LIBOR, a kredytu złotówkowego – stopa WIBOR. Dodatkowo, kurs franka osłabiał się względem złotego. Sytuację kredytobiorców odwróciły dwa zdarzenia – wybuch kryzysu finansowego oraz decyzja Narodowego Banku Szwajcarii o uwolnieniu kursu franka szwajcarskiego. Kapitał od którego naliczane były odsetki znacząco wzrósł, co spowodowało istotny wzrost raty kredytowej.

Decyzja Sądu Najwyższego wiąże się ze znaczną odpowiedzialnością. Potencjalne koszty sektora bankowego mogą wynieść nawet 100 miliardów złotych, w zależności od tego, czy umowy frankowe zostaną uznane za ważne czy nieważne. Istotną rolę odgrywa również kwestia kosztów użytkowania kapitału. Banki oczekują, że w przypadku unieważnienia umowy kredytowej, będą miały prawo żądać od klientów zwrotów kosztu użyczonego kapitału.

W przypadku utrzymania umowy kredytowej, rozstrzygnięta zostanie również kwestia podstawy oprocentowania przy przewalutowaniu kredytów.

Potencjalne koszty dla sektora bankowego w zależności od uchwały Sądu Najwyższego. Wyliczenia dokonano przez KNF, źródło: KNF.

Niespodziewana dymisja

Posiedzenie Sądu Najwyższego nie spowodowało zamieszania w sektorze bankowym. Wobec braku wiążących decyzji, można uznać, że na sektor większy wpływ miała decyzja prezesa zarządu PKO BP, Zbigniewa Jagiełły, o rezygnacji ze sprawowanej funkcji. Nagła informacja o dymisji spowodowała spadek kursu akcji PKO BP SA na wtorkowej sesji o około 7%. Jagiełło kierował największym polskim bankiem nieprzerwanie od 2009 roku, był również ostatnim prezesem spółki giełdowej ze znacznym udziałem skarbu państwa niepowołanym na to stanowisko przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Lista nazwisk potencjalnych następców Jagiełły jest dość długa. Można wierzyć, że głównym czynnikiem decydującym o wyborze będą kompetencje kandydatów, jednakże należy zakładać, że istotną rolę będzie odgrywała przynależność frakcyjna wewnątrz obozu władzy. 

Kurs akcji PKO BP w dniach 10.05 – 14.05.

Odwrócenie trendu?

Jeszcze niedawno CD Projekt był najwyżej wycenianą krajową spółką notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych. Po kilku miesiącach ciągłych problemów, walory producenta gier staniały o ponad 50%. Kolejne tygodnie przynosiły rozczarowanie inwestorom liczącym na wzrost notowań spółki. Odbicia były słabe i krótkotrwałe, a dodatkowo towarzyszyły im kolejne informacje o pozwach sądowych czy potencjalnie groźnym wycieku danych. W środę część swojej krótkiej pozycji zamknął fundusz Citadel Advisors LLC, jeden z najbardziej znanych funduszy na świecie. Odkupienie części pakietu akcji spowodowało znaczny chwilowy skok kursu akcji na środowej sesji. Optymizm inwestorów, być może napędzany środowymi obserwacjami, był widoczny podczas piątkowych giełdowych transakcji. Inwestorzy przez długi okres wyczekiwali odwrócenia trendu CD Projektu. Jeszcze zbyt wcześnie by ogłoszać rychły powrót gamingowego hegemona na poziomy kursu sprzed dwóch kwartałów, aczkolwiek warto obserwować zachowania wyceny akcji w najbliższych dniach i tygodniach.

Kurs akcji CD Projekt w dniach 30.04 – 14.05

Rozczarowanie akcjonariuszy KGHM

Rekordowo wysokie ceny miedzy na światowych rynkach mocno napędzały wzrost kursu akcji polskiej spółki, ale przede wszystkim dały jej szansę na osiągnięcie bardzo korzystnych wyników finansowych. W kryzysowym dla wielu spółek minionym roku KGHM wypracował zysk netto wyższy o 27% względem 2019 roku. Sukcesy miedziowego giganta sprawiły, że inwestorzy ponownie uwierzyli w zdolność spółki do wypłaty dywidendy. Po raz ostatni była ona wypłacona 4 lata temu i wyniosła wówczas 1 zł na akcję. Podczas szczytu poprzedniej hossy na rynku miedzi, który miał miejsce w 2011 roku KGHM zarobił ponad 11 miliardów złotych. Około połowa tej wartości została wypłacona inwestorom w postaci dywidendy – na każdą posiadaną akcję inwestorzy otrzymali wówczas aź 28,34 zł.

10 maja zarząd KGHM zarekomendował podział zysku netto za 2020 rok. Zaproponowano, żeby na poczet dywidend przeznaczyć 300 milionów złotych. Dywidenda przypadająca na akcję wyniosłaby wówczas 1,5 zł. Inwestorzy spodziewali się znacznie większego udziału w wynikach spółki, zwłaszcza, że wyniki za pierwszy kwartał 2021 roku były bardzo optymistyczne. Rozczarowanie decyzją zarządu znalazło swoje odzwierciedlenie w notowaniach spółki – kurs akcji KGHM bezpośrednio po tym komunikacie znacząco spadł.

Kurs akcji KGHM w dniach 10.05 – 14.05
Udział dywidendy w zysku netto KGHM, źródło: KGHM

Płytkie odbicie gospodarki

W piątek Główny Urząd statystyczny opublikował informację o szacunku produktu krajowego brutto za pierwszy kwartał 2021 roku. W porównaniu z pierwszym kwartałem ubiegłego roku PKB skurczył się o 1,2%. Jednocześnie wskaźnik był wyższy o 0,9% w porównaniu do poprzedzającego go kwartału. Wysoki wzrost gospodarczy może zostać osiągnięty tylko w sytuacji względnie dobrej sytuacji epidemiologicznej oraz otwartej gospodarki. Polska charakteryzująca się niedofinansowanym sektorem zdrowotnym, bardzo złymi wskaźnikami zachorowalności i śmiertelności oraz niższym od średniej unijnej tempie szczepień jest narażona na uderzenie kolejnej fali koronawirusa, co może utrudnić proces odrabiania pandemicznych strat gospodarki.

About the author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *