Rumuński cud technologiczny za oceanem

W tym tygodniu w Profit Weekly przeczytacie między innymi o:

  • Ofercie publicznej rumuńskiej spółki UiPath
  • Tygodniu ciężkich zmagań na warszawskiej giełdzie
  • Sytuacji światowych indeksów
  • Wywiadzie GRU w Czechach

Rumuńskie IPO za oceanem

WallStreet w ubiegłym tygodniu było miejscem jednego z największych europejskich IPO ostatnich lat na amerykańskiej giełdzie. Chodzi mianowicie o rumuńską spółkę UiPath, która powstała w 2005 r. w bloku w Bukareszcie, a dziś jest wyceniana na ponad 31 mld USD. Wartość oferty publicznej wyniosła ponad 1,3 mld dolarów. Pod tym względem UiPath to najbardziej udany eksport technologii z Europy na amerykański parkiet od czasu Spotify.

UiPath oferuje oprogramowanie, zastępujące pracowników biurowych w prostych powtarzalnych czynnościach. Wedle prognoz spółki i rynku, sektor działania rumuńskiego producenta software’u jest wzrostowy, z spodziewanym 17% średniorocznym tempem wzrostu w najbliższych latach. Według Bain & Company, już w tej chwili rynek automatyzacji pracy biurowej ma wartość w wysokości 65 mld USD. „Robotic process automation” to termin, który ma szanse stać się bardzo istotnym w najbliższych latach. Jeszcze przed debiutem, rumuńska spółka technologiczna zbudowała szeroką bazę klientów. Kontrahentami spółki są m.in. Uber, Gazprom, Bank of America, Toyota, Adobe czy EY. Oferta publiczna UiPath była również testem, czy WallSrteet dalej kocha spółki technologiczne. Jak informuję Carl Eschenbach, partner w funduszu Sequoia – Debiut UiPath pokazał, że atmosfera na Wall Street wokół spółek technologicznych wciąż jest dobra.

UIPath rozpoczyna środową (21.04) sesję na NYSE, źródło: marketwatch.com

Tydzień na GPW

Miniony tydzień zdecydowanie nie należał do udanych dla indeksu WIG20. Choć start poniedziałkowej sesji z poziomu 2014 pkt zaczął się obiecująco, to już w połowie dnia indeks zaczął tracić wartość, spadając z maksimum tego dnia 2036 pkt do stanu poniżej bariery wsparcia 2000 pkt. Sesja wtorkowa i środowa również nie były łaskawe dla dużych spółek. W czwartek Wig-20 zdążył się zazielenić, ale siła byków była zbyt słaba, co pokazała kolejna piątkowa sesja, gdzie niedźwiedzie przejęły ponownie kontrolę. I tak, miniony tydzień na Książęcej 4 dla najważniejszego polskiego indeksu zakończył się na poziomie 1971 pkt. Należy podkreślić, że od początku 2021 r. indeks porusza się trendem bocznym w przedziale 1900-2000 pkt. Powiew optymizmu przyniósł sondaż Indeksu Nastrojów Inwestorów, który wzrósł o 1,8 pkt proc. do wartości 50,3 proc.. Oznacza to, że odsetek inwestorów spodziewający się trendu wzrostowego minimalnie przeważa nad pesymistami. Tygodniowa stopa zwrotu z WIG20 wynisoła -2,0%.

Notowania indeksu WIG20 w dniach 19-23 kwietnia, źródło: stooq.pl

Liderami wzrostu w tym tygodniu była gdańska spółka odzieżowa LPP, której walory wzrosły o 1,21% oraz rzeszowski Asseco, który zdrożał o 0,36%. Producent odzieży odważnie patrzy w przyszłość, rozwijajc m.in. swoje zaplecze magazynowe w Rumunii. Ekspansja działalności związana jest ze zanczym wzrostem rynku e-commerce, który zwłaszcza w Rumunii dynamicznie sie rozwija. Fulfillment Center pod Bukaresztem ma również obsługiwać e-handel w Bułgarii, na której rynek planuję wejść spółka.

Tu jednak kończy się lista zwyżkowych spółek, 18 z 20 członków indeksu traciło. Niechlubnym liderem jest najmłodszy członek WIG20, Mercator, który dołączył do indeksu w marcu, zastępując Alior Bank. Jego walory w minionym tygodniu staniały o jedną trzecią, dokładnie o -33,34%, tracąc niemal 100 zł na cenie jednego waloru – spadek z 340zł do 247 zł za akcję. Dla akcjonariuszy spółki „zabójcza” w odbiorze, musiała być szczególnie wtorkowa sesja, gdy producent rękawic staniał w ciągu 8 godzin aż o 17,02%. Akcje Mercatora stanowią 0,2% wartości portfela indeksu blue chipów, co sprawia, że ich przecena nie wywierała bardzo silnego wpływu na wycenę indeksu WIG-20.

Notowania kursu akcji Mercator przez ostatnie 5 miesięcy, źródło: stooq.pl

Omawiane spadki to pokłosie wyników finansowych za I kwartał br. w którym spółka wypracowała 87,4 mln zł skonsolidowanego zysku netto wobec 348,6 mln zł uzyskanych kwartał wcześniej. Covidowa gwiazda zaczyna gasnąć wraz z powrotem rzeczywistości na właściwe tory, co skutkuje zmniejszonym popytem na rękawice. Drożeją również materiały producentów lateksu nitrylowego, co obniża marżowość biznesu.

Drugie miejsce na podium liderów spadków zajmuję sieć dyskontów – Dino Polska, którego akcje staniały w skali tygodnia o 6,56%. Nie można natomiast mówić o jakimś załamaniu kursu akcji. Na razie Dino testuje dołek z marca, zaś do poziomów chociażby z listopada zeszłego roku jeszcze daleka droga. Bieżąca cena za jeden walor to 242 zł. Obecnie sieć liczy 1500 sklepów, czyli dwa razy więcej niż choćby Lidl, jednak z kolei jest to ponad 2 razy mniej niż Biedronka, które sieć liczy ponad 3000 placówek. W zakończonym tygodniu tracił również akcje JSW (-5,94%), CCC (-5,20%), CDProject (-4,55%) oraz Cyfrowy Polsat (-3,61%).
Trochę lepiej niż najważniejszy polski indeks radził sobie mWig40, który w tym tygodniu staniał o 1,66%. Liderem wzrostu w zadanym okresie była Selvita (+8,53%). Wzrosty Selvity to pozytywny odbiór danych finansowych ze spółki. W 2020 r. Selvita miała 142,5 mln zł skonsolidowanych przychodów, co jest wynikiem lepszym o 35 proc. r/r. Wynik EBITDA sięgnął 33,1 mln zł, a zysk netto 19,9 mln zł. Natomiast na przeciwległym końcu znalazł się deweloper gier PlayWay (-13.18%), Biomed Lublin (-12.77%) czy wrocławski Ten Square Games (-7.71%)

Światowe indeksy

Choć WIG zniżkuje najmocniej, to na Starym Kontynencie Warszawa nie jest odosobniona w swojej czerwieni. W minionym tygodniu francuski CaC40 zmalał o 0.5%, londyńskie FTSE100 o 1.05, a niemiecki DAX o 1,19%. Za oceanem miały łagodniejsze spadki S&P500 zmalał o 0,27% a Dow Jones o 0,63%.

Nastrojów rynkowych graczy w Europie nie poprawiają nawet pozytywne wstępne odczyty PMI za kwiecień dla sektora przemysłowego i usługowego w krajach Europy. We Francji PMI w przemyśle w wyniósł wstępnie 59,2 pkt., a w usługach 50,4 pkt., w Niemczech było odpowiednio 66,4 i 50,1 pkt., w strefie euro 63,3 i 50,3 pkt., a w Wielkiej Brytanii 60,7 i 60,1 pkt.

Agenci GRU przyłapani

W ubiegła sobotę (17.04) czeski premier, Andrej Babiš, poinformował o wydaleniu z Czech 18 rosyjskich dyplomatów, zidentyfikowanych jako oficerowie służb specjalnych Rosji. Jako powód podano ustalenia, że to oficerowie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU byli zaangażowani w wybuch w składzie amunicji we Vrběticach w 2014 roku, w którym zginęły dwie osoby.

W odpowiedzi Rosja uznała 20 czeskich dyplomatów za osoby niepożądane i nakazała im opuszczenie kraju, a ambasador Czech w Moskwie został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej. Rosja w ramach retorsji zabroniła także czeskiej placówce w Moskwie zatrudniania obywateli Rosji. Wspomniane działania Rosji potępiła Rada Północnoatlantycka, najważniejszy organ decyzyjny NATO, oświadczając że Rosja prowadzi działania destabilizacyjne na obszarze euroatlantyckim, w tym na terytorium Sojuszu.

Należy przypomnieć, że w 2014 r. doszło do szczytowej eskalacji konfliktu na wschodzie Ukrainy, a wysadzona amunicja prawdopodobnie przez bułgarskiego kupca, miała trafić w ręce broniącej się, ukraińskiej armii.  Co ciekawe, czeski wywiad zidentyfikował, że rosyjscy agenci odpowiedzialni za przyczynienie się od katastrofy, uczestniczyli również w zabójstwie byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala w brytyjskim Salisbury.
Zatarg ma wymiar nie tylko dyplomatyczny. Już na chwile obecną Czechy wykluczyły Rosatom z przetargu na rozbudowę elektrowni atomowej. Kontrakt miał być warty nawet 6 mld euro. Eskalacja konfliktu trwa w najlepsze, biorąc pod uwagę iż 15 kwietnia USA nałożyła sankcje na Rosję, o czym można przeczytać w [ubiegłotygodniowym Profit Weekely].

About the author