Raport makroekonomiczny

Zdanie o raporcie

Ostatnie dwa tygodnie przyniosły duże zmiany dla budżetu państwa, kiedy poznaliśmy jego nowelizację na 2020 rok i plany rządu na rok kolejny. Dane płynące z polskiej gospodarki napawają optymizmem, ponieważ kupujemy coraz więcej produktów, a polski przemysł ponownie zwiększa produkcję. Jednocześnie Stany Zjednoczone kontynuują swoją walkę z bezrobociem, nawet kosztem zwiększonej inflacji, a południowa część kraju zmaga się z groźnym żywiołem.

Bezrobocie w USA nadal rośnie

Po tym jak na początku sierpnia tygodniowa liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych spadła poniżej miliona, pojawiła się nadzieja na utrzymanie trendu spadkowego i poprawę sytuacji na amerykańskim rynku pracy. Tak się jednak nie stało, a w tygodniu zakończonym 15 sierpnia przybyło 1,104 miliona bezrobotnych. Sytuacja poprawiła się nieznacznie w tygodniu zakończonym 22 sierpnia, kiedy po zasiłki dla bezrobotnych zgłosiło się 1,006 miliona ludzi. Nowe rejestracje bezrobotnych znacząco osłabiają dynamikę spadku stopy bezrobocia.

Stopa bezrobocia w USA, źródło: tradingeconomics.com

FED pozwoli inflacji rosnąć

Podczas swojego przemówienia na telekonferencji z przedstawicielami amerykańskiego banku centralnego, prezes Rezerwy Federalnej Jerome Powell stwierdził, że stopy procentowe zostaną utrzymane na niskim poziomie, nawet jeżeli dojdzie do wzrostu inflacji. Obecnie amerykański cel inflacyjny wynosi 2%, jednak decydenci banku zdecydowali, że pozwolą jej przekroczyć ten próg.

Inflacja w USA, źródło: tradingeconomics.com

Złoto i ropa

Od swojego maksimum na poziomie 2075 dolarów za uncję z końcówki lipca złoto spadło już o 6,5%. Inwestorzy czekali na wieści z konferencji FEDu i informację na jak długo Ameryka pozostanie przy niskich stopach procentowych. Po poznaniu przesłania płynącego z wypowiedzi Jerome Powella, cena złota poszła mocno w górę, spadając jednak kilkadziesiąt minut później do poziomu 1930 dolarów za uncję. Silny wpływ na cenę złota może mieć też fakt, że dochodzi do kolejnych napięć na linii USA – Chiny. Amerykanie zdecydowali się na zablokowanie kolejnych 24 chińskich spółek, a Chiny przeprowadziły testy wojsk rakietowych na morzu Południowochińskim.

Cena złota w ciągu ostatnich dwóch tygodni, źródło: stooq.pl

Uderzenie huraganu Marco w Zatoce Meksykańskiej doprowadziło do gwałtownego zmniejszenia produkcji ropy naftowej w tym regionie, która spadła o 84%. Wpływ tego faktu na cenę surowca został zmniejszony przez olbrzymie zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych, które wynoszą obecnie 507,8 mln baryłek. Cena ropy Brent utrzymuje się w okolicach 45 dolarów za baryłkę, a cena ropy WTI w rejonie 43 dolarów za baryłkę.

Cena ropy WTI w ciągu ostatnich dwóch tygodni, źródło: stooq.pl

Waluty

Dolar pozostaje słaby, co wspiera kursy innych walut. Końcówka zeszłego tygodnia oznaczała spadki dla EUR/USD, jednak obecny tydzień przyniósł parze stabilizację w rejonie 1,1800-1,1825. W ciągu ostatnich dwóch tygodni kurs GBP/USD trzykrotnie przekraczał próg 1,32, pomimo przeciągających się negocjacji Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. Ostatni tydzień przyniósł osłabienie także złotówce. Za euro przyjdzie zapłacić nam 4,41 zł, za funta 4,92 zł, a za dolara 3,72 zł. Złą wiadomością dla wszystkich posiadających zobowiązania we frankach będzie umocnienie szwajcarskiej waluty, za którą należy zapłacić 4,10 zł.

Kurs EUR/PLN w ciągu dwóch ostatnich tygodni, źródło: stooq.pl

Sezon huraganów

W czwartek w południowe wybrzeże Stanów Zjednoczonych uderzył huragan czwartej kategorii, nazwany przez meteorologów Laura. Wiatr wywoływany przez huragan przekraczał 240 km/h. Największe straty huragan wywołał w Luizjanie i Teksasie. W obu stanach prądu nie ma łącznie około 400 tysięcy osób.

Giełda

W środę 19 sierpnia WIG20 spadł poniżej 1820 punktów, jednak w kolejnym tygodniu powrócił w rejony powyżej 1840 punktów. Dobrze radził sobie natomiast amerykański indeks S&P 500, który pod koniec tygodnia przekroczył próg 3480 punktów. Podobną kondycją może pochwalić się niemiecki DAX, który od wtorku 25 sierpnia utrzymywał się powyżej 13100 punktów.Amerykański indeks Dow Jones Industrial Average dokona wymiany w swoim składzie. Z indeksu zniknie z końcem sierpnia Exxon Mobil, Pfizer i Raytheon, a spółki zostaną zastąpione przez Honeywell, Salesforce i Amgen. Exxon był notowany na DJIA od 1928 roku.

notowania indeksu S&P 500, źródło: stooq.pl

Polacy znowu kupują

Z opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny danych wynika, że lipiec był pierwszym miesiącem od lutego, w którym odnotowano wzrost sprzedaży detalicznej. Osiągnęła ona poziom o 3% wyższy niż rok wcześniej, a największy wzrost (15,8%) sprzedaży odnotowano wśród przedsiębiorstw sprzedających meble, rtv i agd. Jak informuje dalej GUS, dobrze poradziły sobie także grupy: „tekstylia, odzież, obuwie” (5,3%), „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” ( 2,3%) oraz „pojazdy samochodowe, motocykle, części” (0,7%). Największy spadek sprzedaży detalicznej wystąpił wśród firm zajmujących się handlem paliwami stałymi, ciekłymi i gazowymi (2,8%).
Polacy mniej chętnie wybierali również internet jako miejsce zakupów. W lipcu wartość sprzedaży detalicznej w internecie spadła o 10,3%. Pozytywnie zaskoczył polski przemysł, którego produkcja wzrosła w lipcu o 1,1% rdr, pomimo że rynek spodziewał się jej spadku o 1,2%. Produkcja przemysłowa jeszcze lepiej wypada w stosunku do poprzedniego miesiąca, ponieważ była o 3,4% większa niż w czerwcu.

Sprzedaż detaliczna w Polsce w lipcu br., źródło: GUS

Zmiany w budżecie

Ostatni rok drugiej dekady XX wieku miał być pierwszym, w którym budżet państwa nie będzie miał deficytu. Kryzys gospodarczy trwający od marca zmusił rządzących do rewizji swoich planów. Dwudziestego sierpnia Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji budżetu, który zakłada, że w 2020 roku deficyt wyniesie aż 109,3 mld zł. W skorygowanej ustawie budżetowej zakładane dochody budżetu zostały obniżone o 36,7 mld zł i wynoszą 398,7 mld zł, a wydatki podniesione o 72,7 mld zł do 508 mld złotych.Według prognozy na której oparto nowelizację budżetu, polski Produkt Krajowy Brutto obniży się w 2020 roku o 4,6%, wobec wcześniejszych przewidywań mówiących o wzroście o 3,7%. Jednocześnie ma dojść do wzrostu bezrobocia do 8%, a nie jak zakładano wcześniej do spadku do 5,1%. Rządowi analitycy przewidują również niższy wzrost płac, który ma wynieść 3,5%, a nie jak wcześniej przewidywano 6%. W 2019 roku zakładano, że inflacja na koniec tego roku wyniesie 2,5%, jednak najnowsze dane mówią o 3,3%.

Nowy rok, stare problemy

W czwartek poznaliśmy wygląd projektu budżetu państwa na 2021 rok. W kolejnym roku również będziemy mieli do czynienia z dużym deficytem – tym razem na poziomie 82,3 mld zł. Nowa ustawa budżetowa zakłada, że w 2021 roku wydatki budżetu państwa wyniosą 486 mld zł, a jego dochody 403,7 mld zł.W wydatkach uwzględniono m.in. program „Rodzina 500+”, który będzie kosztował budżet państwa 41 mld zł.
Podczas tworzenia nowego budżetu rządzący posłużyli się prognozą mówiącą, że w przyszłym roku polski PKB wzrośnie o 4%, a bezrobocie spadnie do 7,5%.
To jak duże w przyszłym roku będą dochody budżetu, zależy przede wszystkim od tego jak szybko wrócimy na ścieżkę wzrostu. Po stronie wydatków zakładamy m.in. zwiększenie środków na zdrowie do 5,3 proc. PKB, waloryzację rent i emerytur (wskaźnikiem na poziomie 103,84 proc.) obronę narodową (w wysokości 2,2 proc. PKB) oraz szkolnictwo wyższe i naukę – zaznacza wiceminister finansów Sebastian Skuza.

źródło: gov.pl
Avatar

About the author